Dokuczliwe anginy

 

Dokuczliwe anginy
 „Jestem mamą nieletnich dzieci. Niestety, ciągle mamy jakieś problemy zdrowotne. U 9-letniej córki bardzo często występuje angina i to niezależnie od pory roku. Za każdym razem dostaje antybiotyki, które – jak mniemam – obciążają jej organizm. Jak mogę zminimalizować skutki tej choroby u mojego dziecka, jak zapobiegać jej nawrotom? Czy powinnam pomyśleć o wycięciu migdałków?”
Iwona z Garwolina
Wbrew temu, co powszechnie sądzi wielu rodziców, angina jest groźną chorobą zakaźną, a nie leczona albo zaniedbana może prowadzić do niebezpiecznych dla życia powikłań. Szczególnie należy uważać w przypadku małych dzieci. Te zarażają się najszybciej. Angina przenoszona jest drogą kropelkową. Zazwyczaj źródłem zakażenia są inne chore dzieci w przedszkolu czy w szkole. Dorośli z kolei zarażają się w pracy, w środkach masowej komunikacji, w przychodniach. Nietrudno o zakażenia nawet przez dotyk – korzystanie z tych samych przedmiotów w firmie, używanie tej samej zainfekowanej klawiatury na komputerze itp. Chory rodzic może bardzo szybko i łatwo zarazić swoje dziecko. 
Anginę wywołują bakterie (paciorkowce). Bywa też tak, że w organizmie dziecka, w migdałkach podniebiennych, „drzemią” bakterie, gotowe uaktywnić się w sprzyjających warunkach. Na przykład wtedy, kiedy organizm dziecka jest osłabiony. Często angina atakuje organizm w upalne dni, kiedy nie zahartowane dziecko, po długim pobycie na słońcu, nagle wskakuje do zimnej wody. Podobnie jest z piciem zimnych napojów w letnie dni. Szok termiczny powoduje spadek odporności i kłopot gotowy. Jeśli dziecko ma zaczerwienione gardło, na migdałkach pojawi się biały nalot i wystąpi wysoka gorączka należy natychmiast skontaktować się z lekarzem. Wiele dzieci uskarża się też na brak apetytu i ból brzucha. U części występują wymioty. Spowodowane jest to obrzmiałymi migdałkami, które przeszkadzają maluchowi w przełykaniu. Jeśli lekarz stwierdzi, że anginę wywołały paciorkowce, poda odpowiedni antybiotyk. Jednak nie zawsze objawy w przypadku anginy są takie same. Dziecko może nie mieć powiększonych migdałków ani ropnego nalotu, wtedy lekarz powinien wykonać test na obecność paciorkowców. To bardzo ważne, bo jeśli okaże się, że to nie bakterie wywołały chorobę, a na przykład wirusy, antybiotykoterapia nie będzie potrzebna. Niekiedy należy rozważyć usunięcie migdałków. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu, w szpitalu, a dziecko już po trzech dniach może wrócić do domu. Jednak taka decyzja powinna być podjęta w sposób bardzo przemyślany.
W przypadku stwierdzenia anginy, należy przestrzegać zaleceń lekarza i w żadnym przypadku nie skracać okresu przyjmowania antybiotyków. Często rodzice tak robią, kiedy dziecko szybko wraca do zdrowia, ale niepodanie przez siedem dni leku może skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami – od upośledzenia słuchu, poprzez zapalenie stawów, chorób nerek i serca. Anginę trzeba wyleżeć. W tym czasie powinniśmy podawać dziecku dużo przestudzonych napojów, np. herbaty malinowej czy cytrynowej, a w razie ostrego bólu gardła przygotować napary z szałwii czy rumianku. Pokarm powinien mieć konsystencję papki, by nie drażnić gardła, i nie zawierać ostrych przypraw. Wskazane jest podawanie kisieli, budyniu czy też przetartych owoców. Po 7-10 dniach choroba powinna całkowicie ustąpić. Zaleca się także wykonanie po przebytej anginie morfologii krwi z opadem OB, prześwietlenia klatki piersiowej i badanie moczu, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Czasami się jednak zdarza, że po 2-3 tygodniach choroba powróci. Wtedy lekarz rodzinny winien skierować nas do laryngologa, który pomoże w skutecznym leczeniu.
Na choroby górnych dróg oddechowych nasze dzieci narażone są szczególnie u progu wiosny. Należy zatem zadbać o odpowiedni do aury strój, starać się izolować dzieci od dorosłych chorych, wzmacniać ich odporność przez odpowiednią dietę i aktywność fizyczną. Ważne jest też przestrzeganie higieny, by drobnoustroje nie stały się źródłem zakażeń.
 
Konsultacja medyczna - lek. Olga Wysokińska