Reumatoidalne zapalenie stawów
Choroba całego organizmu
„Moja mama od wielu lat choruje na reumatoidalne zapalenie stawów. To choroba straszna i wyniszczająca, także psychicznie. Mama, na szczęście, ma wciąż w sobie dużo optymizmu, co znacznie ułatwia jej życie. Słyszałam, że ja również mogę odziedziczyć tę chorobę, chociaż nie mam żadnych jej objawów. Czy współczesna medycyna zna dopowiedź na to pytanie?”
Alina z Łosic
Alina z Łosic
To prawda, że reumatoidalne zapalenie stawów, zwane też gośćcem, jest ciężką i wyniszczającą chorobą również przez to, że źródło jej powstania nie jest znane. Medycyna zatem próbuje leczyć jej objawy, a nie przyczynę, zresztą z różnym skutkiem. Choroba, na którą w Polsce cierpi 2 procent populacji, czterokrotnie częściej dotyka kobiet niż mężczyzn, a zapadają na nią osoby około 30-40-letnie, chociaż w wielu przypadkach reumatoidalne zapalenie stawów atakuje już w dzieciństwie. Początki choroby są niewinne i nie zapowiadają przyszłych cierpień. Często też chorobie towarzyszą objawy, charakterystyczne dla innych schorzeń, dlatego mogą być przez chorego lekceważone. I niekiedy nierozpoznane przez lekarza. Trzeba podkreślić, że to choroba przewlekła i nieuleczalna, a pacjent będzie się z nią zmagać do końca życia. Bardzo ważne w tym kontekście jest przygotowanie całej rodziny na tę chorobę, uświadomienie skali opieki nad chorym, powikłań, nawrotów. Choroba ta, jak zresztą każda choroba przewlekła, dotyka bowiem całą rodzinę, której zadaniem jest opieka i wspieranie chorego, by złagodzić jego ból fizyczny i psychiczny i ułatwić codzienne funkcjonowanie. Postępujące zapalenie stawów prowadzi w konsekwencji do inwalidztwa. A nawet śmierci.
Reumatoidalne zapalenie stawów należy do chorób autoimmunologicznych, to znaczy, że organizm zwalcza niejako sam siebie. Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje. Są różne teorie na ten temat, m.in. uzasadnienie genetyczne. Wielu lekarzy szuka również źródła takiego stanu w przebytym silnym stresie, urazach fizycznych, porodach, ale żadna z tych teorii nie
znalazła pełnej akceptacji. Trudno zatem odpowiedzieć na Pani pytanie dotyczące jej dziedziczności. Nie istnieją pewne przesłanki, by tak się działo, ale ryzyko zawsze istnieje.
W rozpoznaniu tego schorzenia bardzo pomocne są badania laboratoryjne, m.in. określenie czynnika reumatoidalnego (wykrywa się w 70-80%). Chory na rzs ma też wysokie OB i niskie stężenie żelaza w surowicy. Postępy choroby dobrze wychwyci też badanie radiologiczne dłoni.
Charakterystycznym objawem tej choroby jest zapalenie stawów, głównie dłoni. Inne symptomy to: poranna sztywność stawów, obrzęk, ból, guzki reumatoidalne występujące w różnych miejscach, m.in. na palcach, kolanach, łokciach, charakterystyczna jest też symetryczność zmian. W zaawansowanej chorobie palce ustawiają się w jednym kierunku, w stronę kości łokciowej. Zmianom tym towarzyszy zanik mięśni, co prowadzi do całkowitej niesprawności dłoni. Bardzo często chorzy na reumatoidalne zapalenie stawów cierpią na inne schorzenia, np. zapalenie osierdzia czy uszkodzenie nerek. Często mają podwyższoną temperaturę ciała i uskarżają się na nadmierną potliwość.
Leczenie tej choroby jest trudne, ponieważ dostępne leki powodują wiele skutków ubocznych, degenerując inne narządy. Na początku stosuje się głównie niesteroidowe leki przeciwzapalne, m.in. kwas acetylosalicylowy, indometacynę, diklofenak czy ibuprofen, ale towarzyszą im niepożądane skutki głównie ze strony układu pokarmowego (biegunki), a także krwionośnego (niedokrwistość). Drugą grupę stanowią leki modyfikujące proces zapalny, jednak ich stosowanie wiąże się z jeszcze większą liczbą objawów niepożądanych niż przy wymienionej wyżej NLPZ.
Pacjenci, którzy silnie się wspierają na wielu forach internetowych, bardzo chwalą sobie kurację solami złota. Ale i ta kuracja niesie ze sobą ryzyko skutków ubocznych, wśród których wymienia się zapalenie jamy ustnej i skóry, uszkodzenie wątroby i szpiku oraz uszkodzenie nerek. Wydaje się jednak, że korzyści ze stosowania tej kuracji w tym wypadku przewyższają straty.
Oprócz leków w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów bardzo ważna jest fizykoterapia, a więc zażywanie zimnych i ciepłych kąpieli, korzystanie z masaży wodnych oraz elektroterapii i innych ćwiczeń ruchowych.
Konsultacja medyczna: lek. Olga Wysokińska