Serce w naszych rękach
Serce w naszych rękach
„Witam serdecznie. Jestem czterdziestoletnim mężczyzną i do tej pory nic specjalnego mi nie dolegało. Ostatnio zaś czuję się wiecznie zmęczony, mam zadyszkę, często kłuje mnie w klatce piersiowej. Zaznaczam, że mam dość stresującą pracę i sporo palę. Wyniki ostatnich badań okresowych nie dały podstaw do niepokoju, ale w mojej rodzinie prawie wszyscy mężczyźni chorowali na serce i na serce umierali. Czy mam powody, by bać się o własne zdrowie?”
Adam z Siedlce
Objawy, które Pan opisuje, towarzyszą bardzo wielu chorobom, więc trudno na tej podstawie osądzać, czy to początek choroby serca. Na pewno nie zaszkodziłaby wizyta u kardiologa, tym bardziej, że jest Pan w tak znacznym stopniu obciążony genetycznie. Niebagatelne znaczenie ma też pański nałóg. Palenie papierosów, stres i nieodpowiednia dieta to pierwszy krok ku zawałowi. Na to, co mamy zapisane w genach, praktycznie nie mamy wpływu, choć w niedalekiej przyszłości i to będzie można korygować, co wiąże się z ogromnym rozwojem genetyki medycznej, natomiast na styl życia możemy wpłynąć w sposób istotny. Nadal w Polsce umieralność z powodu zawału mężczyzn jest bardzo wysoka, mimo regularnie powtarzających się kampanii informacyjnych, które mają nam uświadomić powagę sytuacji. Głównymi czynnikami ryzyka choroby wieńcowej, będącej najczęstszą przyczyną zawału serca, są: nadciśnienie, cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu, palenie tytoniu, mała aktywność fizyczna, otyłość i czynniki genetyczne. Warto w tym miejscu podkreślić, jak zgubne dla naszego serca są nałogi. Substancje zawarte w dymie tytoniowym powodują rozwój miażdżycy i wywołują skurcz naczyń wieńcowych . Dlatego nałóg palenia tytoniu jest uznany za szczególnie niebezpieczny dla serca. Jeśli chodzi o alkohol, to jego niewielka ilość nie powoduje istotnych zaburzeń w układzie krążenia, dopiero nadużywanie go ma toksyczny wpływ na komórki serca. Kawa natomiast, spożywana w nadmiarze, powoduje wzrost ciśnienia tętniczego i sprzyja zaburzeniom rytmu serca.
Warto również podkreślić, jakie są typowe objawy świeżego zawału serca – o czym wiele osób nie wie, myląc je z innymi schorzeniami. To nagły, silny ból w klatce piersiowej z towarzyszącym osłabieniem, lękiem, wystąpieniem potu, nie reagujący na podawaną podjęzykowo nitroglicerynę. Ponieważ często banalne z punktu widzenia lekarskiego objawy brane są przez chorego za zawał czy zawał zagrażający (np. kłucie w okolicy serca), nie zawsze pomoc lekarska dociera szybko tam, gdzie trzeba. Jeśli chory z zawałem serca nagle traci przytomność, przestaje oddychać i nie ma wyczuwalnego tętna na tętnicach szyjnych, jest to nagłe zatrzymanie krążenia (występuje u 30-40% chorych ze świeżym zawałem serca), należy jak najszybciej wdrożyć zabiegi reanimacyjne, tzn. wykonać defibrylację oraz zacząć prowadzić masaż pośredni serca i oddech kontrolowany.
Podstawowe badania serca:
EKG – to najprostsze badanie w diagnostyce chorób serca. Aparat EKG zapisuje aktywność elektryczną serca w postaci graficznego obrazu na papierze milimetrowym. Badanie to doskonale nadaje się do obrazowania niedokrwienia mięśnia sercowego, zawału i zaburzeń rytmu.
ECHO SERCA – czyli USG serca. Podczas tego badania oceniane są poprzez pomiar ich objętości, grubości ścian oraz kurczliwości zastawki (ich budowa i funkcja), jamy serca (tzw. przedsionki i komory). To badanie pozwala również zdiagnozować obecność płynu (np. krwi) w worku osierdziowym. Echo serca jest badaniem nieszkodliwym, nie ma więc przeciwwskazań do jego wykonywania. Wykonuje się je nawet u małych dzieci z podejrzeniem wady serca.
KORONOROGRAFIA – najdokładniejsze z badań, pozwalające na ocenie zaawansowania miażdżycy. Ma na celu znaleźć miejsca, gdzie zwężają się tętnice wieńcowe. Badanie to polega na podaniu przez specjalny cewnik bezpośrednio do tętnicy (przeważnie udowej) środków kontrastujących oraz zapisaniu uzyskanych za pomocą promieni rentgenowskich ich obrazów na specjalnym filmie bądź płycie. Dzięki temu badaniu można ocenić, czy pacjent może być leczony zachowawczo, czy też wymaga interwencji chirurgicznej.
Serce i dieta
Jednym z czynników, wpływających na rozwój choroby wieńcowej jest nasz sposób odżywiania się i na to mamy wpływ. Spożywanie znacznej ilości tłuszczów, zwłaszcza zwierzęcych, tzw. nasyconych, nadmierne spożywanie węglowodanów, zwłaszcza prostych, zbyt mała ilość owoców i warzyw w diecie wpływają negatywnie na kondycję naszego serca. Właściwy sposób odżywiania można przedstawić za pomocą tzw. piramidy zdrowia. Jej podstawą jest aktywność fizyczna. Pierwszy poziom piramidy stanowią produkty zbożowe (pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż, kasza jaglana i gryczana) oraz tłuszcze roślinne (oliwa z oliwek, olej rzepakowy i słonecznikowy, kukurydziany, sojowy oraz miękkie margaryny). Drugi poziom piramidy stanowią warzywa i owoce (zaleca się spożywanie 4 porcji warzyw w ciągu dnia). Trzeci poziom piramidy to nasiona strączkowe (fasola, groch, soja, soczewica). Czwarty poziom stanowi nabiał, jaja i białe mięso (drobiowe i ryba). Piaty poziom piramidy zdrowia to białe pieczywo i czerwone mięso – należy znacznie ograniczyć spożywanie tych produktów. Na szóstym, ostatnim poziomie piramidy, znajdują się słodycze, które należy wyeliminować z naszej diety albo je drastycznie ograniczyć. To tylko puste kalorie, które tuczą.
Jak widać, czasem wystarczy tylko zmodyfikować naszą dietę, aby poczuć się znacznie lepiej. Jeśli dojdzie do tego regularny wysiłek fizyczny, na pewno odbije się to pozytywnie na naszym zdrowiu. Warto o tym pomyśleć u progu wiosny, która mobilizuje do zmian w naszym życiu.
Konsultacja medyczna: lek. Olga Wysokińska