Wakacje z dzieckiem

 

Wakacje z dzieckiem
 
W tym roku lecimy całą rodziną do Grecji. Moja najmłodsza córeczka ma zaledwie roczek i trochę obawiam się tej podróży. Jak mam się przygotować do wyjazdu na urlop z takim maluszkiem?
Iwona Bardzka z Siedlce
 
Jeśli chodzi o podróż do ciepłych krajów, które w każdym sezonie są bardzo popularne, to niesie ona ze sobą ryzyko biegunek. Na takie wakacje należy wziąć ze sobą wodę, mieszanki mleczne oraz środki czystości, takie jak jednorazowe chusteczki. Regularne korzystanie z chusteczek, częste mycie rąk wodą z mydłem oraz mycie warzyw i owoców przed spożyciem mogą ustrzec dziecko przed bakteriami powodującymi biegunki. Należałoby też mieć zapas jedzenia dla dziecka – jeśli to niemożliwe i musimy kupić je na miejscu, wybierajmy artykuły wyłącznie z atestem. Rodzice powinni przed wyjazdem zaopatrzyć się w płyny nawadniające, np. gastrolit, dostępne bez recepty, leki przeciwgorączkowe, zarówno w czopkach, jak i doustne i koniecznie pamiętać o wykupieniu ubezpieczenia i o książeczce zdrowia dziecka.
 
Wypoczywając na plaży należy pamiętać o ochronie głowy – najlepsza jest biała czapeczka; jasnym, przewiewnym ubraniu, kremie z filtrem UV przeznaczonym dla dzieci oraz o parasolu chroniącym przed promieniami słonecznymi. Małe dzieci absolutnie nie powinny się opalać. W naszej wakacyjnej apteczce powinien znaleźć się panthenol albo fenistil w żelu – łagodzące oparzenia słoneczne. Dzieci muszą podczas przebywania na plaży bardzo dużo pić. W razie niepokojących objawów, takich jak niepokój, dreszcze, gorączka, świadczące o udarze słonecznym, należy zasięgnąć porady lekarza.
 

 
Jak zminimalizować skutki choroby lokomocyjnej?
Beata Milewska z Łukowa
 
Przede wszystkim przed wyjazdem dzieci nie powinny objadać się słodyczami ani pić napojów gazowanych. Istnieje bardzo wiele środków, zalecanych osobom cierpiącym na chorobę lokomocyjną, m.in. homeopatycznych, ale najskuteczniejszym okazuje się być stary, sprawdzony aviomarin. Te leki polecane są dla dzieci powyżej 5 roku życia. U młodszych dzieci należy więc tak zaplanować podróż, by w tym czasie spały.
 

 
Jak postępować w przypadku oparzeń termicznych?
Sylwia Ochnik z Mińska Maz.
 
Niestety, dzieci nie są w stanie przewidzieć niebezpieczeństwa i bardzo często ulegają urazom, w tym oparzeniom termicznym. W związku z tym, że ich skóra jest dużo bardziej delikatna niż dorosłego, skutki oparzeń również są dotkliwsze. Najczęściej dzieci ulegają poparzeniom wskutek wylania gorącego mleka, wody czy zupy, ale też poprzez kontakt z gorącym żelazkiem, grzejnikiem, grzałką czy bezpośredni kontakt z płomieniem. Podczas wakacji „okazji” do tego typu urazów nie brakuje. Do typowych objawów oparzenia termicznego zalicza się: ból, rumień, obrzęk, pęcherze; kaszel i duszność w przypadku poparzenia dróg oddechowych, utratę przytomności, wstrząs (szybkie tętno, blada skóra). Kiedy te objawy pojawią się u naszego dziecka, należy jak najszybciej schłodzić oparzone miejsce wodą w temperaturze ok. 20 C aż do ustąpienia bólu (jeśli nie mamy dostępu do bieżącej wody, może ją zastąpić np. mleko), zdjąć ubranie poprzez rozcięcie, po schłodzeniu rany osłonić ją opatrunkiem jałowym lub hydrożelowym i jak najszybciej zgłosić się z dzieckiem do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jeśli dojdzie do wstrząsu, należy ułożyć dziecko na wznak i unieść nogi, tak aby znajdowały się powyżej poziomu klatki piersiowej oraz jak najszybciej wezwać pomoc. Niedopuszczalne jest przekłuwanie pęcherzy na skórze ani smarowanie oparzonego miejsca kremami, różnego rodzaju tłuszczami czy alkoholem. Nie należy też dziecku podawać picia ani jedzenia w przypadku rozległych oparzeń. Wielu dramatycznych sytuacji można uniknąć, kierując się po prostu zdrowym rozsądkiem. Kiedy jesteśmy na wakacjach z dziećmi, winniśmy szczególnie uważać na źródła oparzeń. Przygotowując posiłki, odizolujmy od kuchni dzieci, tak aby nie miały dostępu do kuchenki gazowej czy elektrycznej. Nie zostawiajmy zapałek w widocznych miejscach. Nie pozostawiajmy bez nadzoru gorącego żelazka. Uczulajmy nasze pociechy na niebezpieczeństwa, które mogą zagrażać ich zdrowiu i życiu. Starsze dzieci powinny znać na pamięć numery telefonów do służb ratowniczych, by w razie potrzeby wezwać pomoc.   

Konsultacja medyczna: lek. Olga Wysokińska