Wiosenne kichanie - alergie
Wiosenne kichanie
„Wiosna, wbrew temu, co odczuwa większość ludzi, nie jest dla mnie przyjemną porą roku. Kiedy tylko zaczynają pączkować drzewa, kwitnąć rośliny i trawy u mnie to początek wielkiego kichania. Jestem osobą dorosłą i wydawało mi się, że z wiekiem uodpornię się na alergię, ale tak się nie dzieje. Myślę też, że na moje samopoczucie ma wpływ mój domowy zwierzak – kot, który jest u mnie od niedawna i jego sierść chyba mnie uczula. Jak można w dorosłym życiu zminimalizować skutki alergii?”
Ewa z Sokołowa Podlaskiego
Problem, jak Pani poruszyła, jest jak najbardziej aktualny, szczególnie u progu wiosny i wcale niełatwy do zwalczenia. Alergia to zmora współczesności, czemu sprzyja głównie zanieczyszczenie środowiska. Człowiek otacza się chemią, żyje w zamkniętych pomieszczeniach, zbudowanych z syntetycznych materiałów, coraz rzadziej korzysta z naturalnych materiałów, tworząc sztuczne środowisko do życia. Chociaż wielu ludzi jest uczulonych na naturalne czynniki, takie jak chociażby pyłki roślin. Źródłem alergii jest też przetworzona żywność, która wypiera coraz bardziej zdrowe jedzenie. Jedna z koncepcji, starających się wyjaśnić przyczyny „inwazji” alergii, mówi o tym, że to przesadna dbałość o higienę wpędza nas w tę chorobę. Alergie znacznie rzadziej występują bowiem w krajach rozwijających się niż rozwiniętych. W przypadku alergii mówi się też o czynnikach genetycznych, chociaż są one drugorzędne. Jak widać, jedynej i jasnej koncepcji dotyczącej źródła pochodzenia alergii nie ma.
Nie wspomniała Pani o innych dolegliwościach, poza sezonowymi, które towarzyszą alergii – a więc nieżycie nosa, który występuje przez cały rok, astmie, pokrzywce, alergicznym kontaktowym zapaleniu skóry oraz uczuleniu na niektóre pokarmy, uczuleniu na żądła pszczół i os, wstrząsie anafilaktycznym. Wszystkie niepożądane objawy, czyli reakcje alergiczne, wywołują alergeny, znajdujące się w otaczającym nas środowisku. Nasz układ immunologiczny ma nas przed nimi bronić, ale nie zawsze to potrafi. W pierwszym zetknięciu z takim alergenem układ odpornościowy wytwarza przeciwciała i nic złego się nie dzieje. Przy następnym może dojść do niepożądanej reakcji alergicznej, ale by skutecznie leczyć, trzeba dokładnie poznać rodzaj alergenu. Można się o tym w prosty sposób przekonać, wykonując testy alergiczne oraz badania laboratoryjne (poziom stężenia immunoglobuliny IgE we krwi.
Alergenami są najczęściej: pyłki roślin, roztocza domowego kurzu, zarodniki pleśni, sierść zwierząt, wełna, pierze oraz różnego rodzaju pyły, które występują np. w miejscu pracy. To są alergeny wziewne, które wdychamy wraz z powietrzem, natomiast mogą nas także uczulać kosmetyki czy środki czystości, metale (poprzez kontakt ze skórą) oraz żywność czy też niektóre lekarstwa. Najczęściej występującymi alergenami pokarmowymi jest krowie mleko, białko jaja kurzego, skorupiaki, wołowina, orzechy, migdały, pomidory, cytrusy i czekolada. Najprostszym sposobem, by poradzić sobie z alergią pokarmową, jest wyeliminowanie z diety niepożądanych produktów. Znacznie łatwiej dokonać tego w przypadku dorosłego, który drogą eliminacji znajdzie w końcu źródło jego problemu.
W wielu przypadkach, na skutek zetknięcia z alergenem, dochodzi do wstrząsu anafilaktycznego. Dzieje się tak np. po ukąszeniu przez osę ludzi uczulonych na jad tego owada. Dochodzi wówczas do niewydolności oddechowej i wstrząsu. Jeśli pomoc przyjdzie za późno, człowiek umiera.
Alergia nie jest łatwa do leczenia, ponieważ uważa się ją za chorobę przewlekłą. Mimo że medycyna zrobiła ogromny postęp w walce z tą chorobą, to jednak nie można mówić o pełnym sukcesie. Oprócz stosowania odpowiednich medykamentów, w leczeniu alergii najważniejsze jest określeniu alergenu i po prostu – o ile to możliwe – unikanie go. Alergicy winni wystrzegać się w swoim otoczeniu mebli i dywanów wykonanych z wykorzystaniem wełny, unikać kurzu, często zmieniać pościel, wietrzyć mieszkania i – niestety – nie kupować zwierząt, których sierść najczęściej uczula.
Rodzice dzieci, cierpiących na alergię, zanim wyślą je na wakacje, powinni najpierw sprawdzić kalendarz pylenia roślin. Czerwiec to koniec pylenia traw, a lipiec i sierpień to czas kwitnienia chwastów, przede wszystkim bylicy. W tym okresie pylą także grzyby pleśniowe. Trzeba też zadbać o to, by dziecku podczas wyjazdu poza dom nie zabrakło leków ani inhalatora. Po każdym powrocie z lasu czy łąki alergik powinien zmyć pod prysznicem całe ciało z pyłków oraz zmienić ubranie. W okresie wczesnej wiosny i jesieni występuje najwięcej roztoczy kurzu domowego. Wyjeżdżając do domków kampingowych czy pensjonatów warto pamiętać, że tych roztoczy gromadzi się najwięcej w starych boazeriach, wiszących na ścianach makatkach czy w dywanach oraz wełnianych narzutach.
Często zdarza się, że alergeny, które uczulały w dzieciństwie, w dorosłym życiu nie wywołują niepożądanych objawów. Ale zawsze warto się zbadać, by mieć pewność co do rodzaju naszych dolegliwości.
Konsultacja medyczna: lek. Olga Wysokińska